Zmień swój świat wewnętrzny, aby zmienić zewnętrzny

Kilka lat temu mój cały świat, ten wewnątrz mnie, jak i ten na zewnątrz legł w gruzach. Wymagał szybkiej naprawy. Potrzebowałem pozbierać się na nowo, mówili mi weź się w garść, tylko nikt mi nie powiedział jak mam to zrobić, sam też tego nie wiedziałem. Może dlatego 20 maja 2018r otrzymałem ciekawą lekcję od życia, abym wreszcie mógł wziąźć się za siebie i stanąć równo na nogi.
Lekcja, tak myślę, że od samego Boga, który się na mnie mocno wkurzył, ale jednocześnie pomagał mi przez te wszystkie zawirowania życia przejść i zrozumieć, dlaczego mam to, co mam. Oczywiście, jeśli można mówić o tym, że Bóg kiedykolwiek się wkurza. Raczej może zrobiło mu się mnie żal, że jestem taką zagubioną istotą i miotam się w swoim życiu. Postanowił więc mi pomóc.

Każda zmian zaczyna się od uświadomienia sobie, że chcę takiej zmiany, gdyż teraz wiem, to czego nie wiedziałem wcześniej
Każda zmian zaczyna się od uświadomienia sobie, że chcę takiej zmiany, gdyż teraz wiem, to czego nie wiedziałem wcześniej

Swój świat niszczymy sami i pozwalamy innym

Ja natomiast  uparcie broniłem sie przed wproadzeniem zmian, tworząc w swojej głowie myśli nie służące rozwojowi. Wiesz myśli tego typu: nie dam rady, nie potrafię, nie umiem, nikt mnie nie lubi i nie chce ze mną rozmawiać, nie jestem godny zaufania i takie tam pierdoły. Pozwoliłem sobie wmówić te kłamstwa i jeszcze w to uwierzyłem. Zrobiłem to sam sobie i pozwoliłem na to innym. Jak w takiej sytuacji postęp i rozwój jest możliwy? Przecież przez takie myślenie następuje degradacja życia. Cofamy się. A czy tego Bóg chce? Nie, Bóg chce rozwoju! Pragnie, aby każdy człowiek rozwijał się i był szczęśliwy, ale według określonych zasad. Podstawowa zasada to „Czyń każdemu to co chcesz, aby Tobie uczynili”, czyli jednym słowem nie wolno nikomu szkodzić. Mało tego, nie wolno nam szkodzić także samemu sobie.

Tak naprawdę chcę żyć lepiej, chcę aby mi się powodziło, chcę być szczęśliwy, chcę aby mnie kochano, ja też chcę kochać. Chcę być bogaty i godnie żyć. Chcę podróżować po świecie wtedy, kiedy mam na to ochotę. Poznawać nowych i ciekawych ludzi. Czuć ekscytację i radość z życia. Chcę smakować życia. To dlaczego tak nie jest? Paradoks, którego nie mogę pojąć. Zauważyłeś to też u siebie? Na pewno. Jestem przekonany, że tak.

Warto sobie uświadomić, że zmiana świata wewnętrznego jest dobrą drogą.

No dobrze. Tematem przewodnim dzisiejszego dla mnie przesłania jest: „Chcesz zmienić świat zewnętrzny? Zacznij od zmiany swojego świata wewnętrznego!”. Dzisiaj jest 20 maja 2018r, na długo zapamiętam ten dzień. Wszystko rozpoczęło się już z samego pięknego poranku. Gdzie cudowny śpiew ptaków, szum wiatru i jego orzeźwiający powiew dostający się przez otwarte okno balkonowe do mojego pokoju obudził mnie. Dzień mnie miło przywitał, ja też przywitałem ten dzień miło. Uśmiechnąłem się i pomyślałem, że mam dużo szczęścia mieszkając w tak wspaniałym miejscu.

Każdy ma swoje jakieś poranne rytuały. Ja też zaczynam od nich dzień. Po ich wypełnieniu przyszedł czas na sprawdzenie, jakie informacje dzisiaj przyszły ze świata na komórkę. Subskrybuję wiele kanałów. Tak się czasami zastanawiam po co? Przecież i tak nie mam, kiedy tego wszystkiego czytać, obejrzeć i  przesłuchać, zatem wszystko po kolei kasuję, mówiąc sobie muszę się wypisać, ale z jakiegoś powodu tego nie robię. To słowo “muszę” zaczyna mnie wkurzać. Przecież nic nie muszę. Mogę i chcę. To są słowa, które powinny mi towarzyszyć każdego dnia.

Zacznij od swojego podwórka, aby zmienić świat

Moją uwagę przykuł Live Mariusza z „Odmładzanie na surowo” pod tytułem. „Zacznij od Siebie, a będziesz mógł zmienić świat”. Od tego zaczął się ten niesamowity dzień. Później lektura książki pani Beaty Pawlikowskiej kolejny dzień z kursu pozytywnego myślenia lekcja – „Adoptowałam Siebie”. Co prawda jest to książka dla kobiet, ale faceci też znajdą dla Siebie coś ciekawego.

Czytać trzeba codziennie, zatem lektura Książki Michała Wawrzyniaka – „Nie interesuje mnie bycie zwykłym człowiekiem”, tak czytam ją, gdyż chcę zmienić swoje życie. Mam dość szarości, samotności i wegetacji. Dzisiaj czytałem rozdział o egzystencji, czyli jak to mówi Michał, jak ogarnąć swoją kuwetę.

Następnie Live z Krzysztofem Pauch, Świetny top lider z branży MLM, miałem kiedyś możliwość z nim rozmawiać i uczestniczyć w jego szkoleniach. Tytuł przekazu, „Nigdy nie jest za późno, czy jesteś osobą przedsiębiorczą?”. Na koniec Live Agnieszki Veduta, – „Zmiany w życiu, zaczyna się od zmiany Siebie”.

6 bodźców od świata jednego dnia, po to abym się obudził

W jeden dzień otrzymałem 6 razy tą samą lekcję, ten sam temat do przemyślenia i zastosowania. Czy to przypadek? Ok. zgodzę się, że raz, może dwa to będzie przypadek, ale 6 razy? Tu już nie można mówić o przypadku i zbiegu okoliczności. To jest znak, to jest przekaz, który mówi co mam zrobić i w jakim kierunku obecnie mam iść. Nie wierzę w przypadki. Wszystko ma jakiś cel, wszystko czemuś służy.

Jakiś czas temu postanowiłem sobie zwracać uwagę na to, że każda sytuacja która mi się wydarzy w życiu to lekcja, a człowiek napotkany na naszej drodze to nauczyciel. Niekoniecznie to musi być jakiś guru, człowiek sukcesu, czy idol. Często jest to zwykły człowiek, który może nas czegoś nauczyć, np. sprzedawca ze sklepu. Dzisiaj jednak miałem przekaz od mentorów z różnych dziedzin, na ten sam temat.

Mam już świadomość, że świat wewnętrzny jest drogą do zmiany świata zewnętrznego.

Czego zatem nauczyłem się dzisiaj? Może inaczej, co sobie uświadomiłem? Świadomość jest początkiem poznania. Mnie to bardzo zaskoczyło, że potrzebowałem otrzymać 6 uderzeń, by załapać przekaz. Bóg, świat jest cierpliwy.

Najpierw daje nam delikatnie do zrozumienia, jak tego nie słyszymy, daje drugi mocniejszy, aż do skutku. Michał pisze w swojej książce, że najpierw wpada nam do oka pyłek później większy paproch, następnie drzazga, później otrzymujemy w plecy strzałę, a na końcu pod nogi rzucana jest kłoda, abyśmy się opamiętali lub coś zobaczyli. Jeśli to nie pomoże to jeszcze pozostaje dół, w który wpadamy i grzęźniemy nie tylko w dole, ale w błocie, które sobie tworzymy motając się panicznie w tym dole, oblepiając się nim w całości. Tarzając się jak ta przysłowiowa świnia w błocie.

Wszystko jest po to, abyśmy mogli się obudzić i zobaczyć coś co pozwoli nam zmienić swoje życie na takie jakie chcemy, aby było. Jeśli jednak jesteśmy uparci to dostajemy ciosy, które mają nas obudzić. Im szybciej się obudzimy, tym mniej cierpienia zaznamy na swej drodze. Jak to zrobić? Trzeba się wyciszyć  i posłuchać swego wewnętrznego głosu co on nam mówi. Wówczas usłyszysz: „Zostaw to, to jest złe dla Ciebie, będziesz miał kłopoty” lub „super, idziesz dobrą drogą, jesteś szczęśliwy i ludzie wokół Ciebie są szczęśliwi. Rób to dalej”.

Jakie są myśli w Twojej głowie? Jaka jest Twoja postawa?

Chcesz zmienić świat, zacznij od zmiany swojego świata wewnętrznego. Chodzi mi to po głowie cały czas. Ważne jest to co myślisz o sobie, o innych ludziach i świecie, pieniądzach, miłości i wielu innych rzeczach. To o czym myślisz ma duże znaczenie. Do Ciebie wraca to co wysłałeś, tylko wraca zwielokrotnione. Jakie zatem myśli i uczucia wysyłasz w świat?. Michał też dość ciekawie mówi o pracy z intencją, opisuje nawet ciekawe doświadczenie, o którym możesz przeczytać na stronie 56 jego książki. Czyli można powiedzieć kochaj i wysyłaj w świat miłość i wszystko co dobre, a to do Ciebie wróci zwielokrotnione.

Zawsze jest dobry czas na zmiany

Krzysztof Mówi, że nigdy nie jest za późno, aby zacząć zmieniać swoje życie. Są osoby, które w wieku 80 lat czegoś chcą nowego od życia pracują nad tym i zmieniają swoje życie. Wszystko jest możliwe. Aby zmieniło się nasze życie wokół nas musimy najpierw zmienić siebie, swoje myślenie, mentalność, nastawienie i podejście do życia. Wyłączyć tryb roszczeniowy, jakby się coś nam należało od kogoś  lub ktoś jest nam coś winny. Nic z tych rzeczy. Każdy ma swoje życie i każdy chce je przeżyć po swojemu. Mnie to dużo czasu zajęło, aby zrozumieć.

„Jeśli chcesz zmienić swoje życie, trzeba zmienić swoją duszę i umysł” powiedziała Agnieszka. Jest w tym dużo prawdy. Trzeba porozmawiać ze sobą. Dobrze to ujęła Pani Beata „trzeba adoptować siebie, zaakceptować siebie takim jakim się jest. Gdyż, każdy praktycznie, a na pewno znaczna większość z nas ma w sobie takie wystraszone i zagubione dziecko, które się wszystkiego boi”. Proste? No nie do końca. Zrozumienie, że MY to nie do końca tylko JA, ale że ktoś we mnie jeszcze jest, że jest to małe, zagubione i wystraszone dziecko, które trzeba przygarnąć i pokochać, nie jest proste.

Akceptacja siebie. Jestem jaki jestem i jest jak jest.

Zaakceptowanie siebie jest ważne na drodze do zmian naszego życia. Jest jak jest. Inaczej być na razie nie może. Czyli jednym słowem trzeba zrobić ze sobą porządek. Zmienić siebie, tak trzeba to sobie powiedzieć, Ja muszę. STOP – nic nie “muszę” – CHCĘ! Ja chcę zmienić siebie! Będę do tego dążył. Ja chcę to zmienić. Ja chcę zmienić swoje Życie.
– Czy masz wielką potrzebę zmiany? Zapytałem siebie. – Tak mam! Włóż zatem w to wysiłek.
To wysiłek mentalny. Nie jest to proste. Dlaczego tak? Gdyż większość ludzi jest intelektualnie leniwych po prosu im się nie chce. Piwo, TV i kanapa im wystarcza.

No cóż jeśli są szczęśliwi z tego powodu, to nam nic do tego, ale jeśli nie są szczęśliwi? Też nic nam do tego. To ich życie, nie nasze. My ich nie zmienimy, jeśli oni tego nie będą chcieli. Tu nie chodzi o NICH, tu chodzi o NAS samych. TY w jakimś sensie też do nich należałeś. OBUDŹ SIĘ! – powiedziałem sobie.
Czy ty chcesz się zmienić? Czy szukasz swojej drogi, szukasz swojego miejsca tu na ziemi, pragniesz swojego szczęścia i szukasz pomysłu na życie? TAK szukam. No to do roboty. Przestań stękać i narzekać jaki to świat jest niedobry dla CIEBIE. To Ty jesteś do dupy i spowalniasz jego rozwój. Zabolało, gdy sobie to uświadomiłem.

Gdzie jesteś na drodze swojego życia

Zacząłem się zastanawiać nad swoim życiem. Postanowiłem zrobić rozrachunek. Michał mówi trzeba spisać stan Gry, czyli określić miejsce i przestrzeń, co masz, kim jesteś, co sobą reprezentujesz. Wszystko co jest istotne w tym momencie dla Ciebie. Trzeba zrobić przystanek stop i zatrzymać się w tym wyścigu szczurów. Zrobić oddech i zastanowić się, czy jestem z tego zadowolony co mam, dokąd to mnie prowadzi. Często się okazuje że budzimy się z ręką w nocniku i stwierdzamy po co to było.

Mamy pretensje do wszystkich, do świata, tylko nie do siebie, my jesteśmy cacy 😀 – ha ha 😀 koń by się uśmiał, no bo co, że powiesz starałeś się, zarabiałeś kasę. Sądzisz, że to wystarczy? Bzdura, to bieg w imaginowany świat, który jest pusty i nic nie wart. Bo szczęście to składowa wielu zmiennych, czyli: co masz, czym dysponujesz, jaki jest Twój stan majątkowy, relacje i wiele  innych. Zacząłem nad tym rozmyślać i wszystko spisywać.

Mijają kolejne dni…

Już wiem, w którym miejscu jestem. Teraz warto zastanowić się, spisując oczywiście wszystko. Czego tak naprawdę chcę od życia, jakim chcę być człowiekiem, jak chcę żyć, co chcę robić, jaką mam wizję samego siebie, jakie myśli powinienem zmienić. To jest bardzo ważne. Chodzi po prostu o to, czego chcemy. Jak się wie czego się chce, to wiemy co chcemy zmieniać, nad czym pracować. Czego chcesz? Chcesz poprawić relację z żoną/mężem, dziećmi, rodziną, przyjaciółmi? Tak, chcę poprawić swoje życie, chcę lepiej zarabiać, robić to co lubię, chcę zmienić dom. A tak naprawdę chcę zmienić Siebie.

Czego oczekujesz, co musiałoby się stać byś był szczęśliwy

Wszystkie aspekty czego chcę powinny być rozpatrywane pod kontem, co musiałoby się stać, abym był szczęśliwy. I okazuje się, że tutaj trzeba podziałać na wielu płaszczyznach. Ja sobie pogrupowałem na osiem kategorii:

  1. Zdrowie i sprawność fizyczna
  2. Partnerka
  3. Biznes
  4. Finanse
  5. Otoczenie, inaczej ujmując środowisko w którym mieszkam
  6. Czas wolny dla siebie, podróże, relaks, wypoczynek
  7. Relacje z Rodziną, przyjaciółmi i znajomymi
  8. Rozwój osobisty, podnoszenie swoich wibracji

Wiem, że zmiany te będą wymagały nowego podejścia do samego siebie, do innych ludzi, do Boga, do życia, do tego co wiem, czego muszę się dowiedzieć, co poznać. Wszelkie poznanie, albo inaczej, wszelka zmiana zaczyna się od świadomości. Jeśli jej nie masz to się nie zmienisz. Świadomość jest kluczem do zmian. Tutaj wchodzimy w 4 zakresy kompetencji ale o tym dzisiaj nie będę pisał. Ważne jest to, że trzeba być otwartym na zmiany, które zawsze zachodzą. Zawsze jest inaczej, nigdy nie ma tak samo.

Zmień myślenie a zmieni się Twoje życie

[…] i zmienisz wówczas wszystko. Zmień siebie, swoje wnętrze, szukaj przykładów, inspiracji. Nie mówię o motywacji, bo to masz mieć w sobie. Jeśli jej nie masz to nic nie zmienisz, nikt Ci jej nie da. Ktoś może Ci dać tylko inspirację. Na czym się skupiasz, to wzrasta i się materializuje. Jak się skupisz na zdrowiu, szczęściu to będziesz to miał. Skupisz się na chorobie, będziesz miał chorobę. Trzeba mieć wizję samego siebie i swojego życia. Jaki chcę być dla swojej partnerki, dzieci, ludzi, otoczenia, życia. A zatem chcesz zmienić świat zacznij od siebie. To jest jak najbardziej realne i dużo prostsze niż zmiana kogokolwiek.

Podsumujmy:

  1. Każdy ma swój czas i do każdego dochodzą różne przekazy, co ma zrobić w życiu. Trzeba je umieć odczytać. Ignorancja tych przekazów to duży błąd, który prowadzi do katastrof życiowych, bólu i cierpienia. Odczułem to bardzo mocno na swojej skórze. Teraz staram się być bardziej uważnym.
  2. Jeśli już odkryjesz to czego chcesz, to należy mieć świadomość, że tej zmiany chcesz. Jeśli nie masz świadomości, że chcesz się zmieniać w jakimś aspekcie swojego życia, to się nie zmienisz, bo nawet nie wiesz, że chcesz coś zmienić. Nie masz takiej potrzeby, mimo, że życie daje Ci w kość i wyciska z Ciebie ostatnie soki. Bije po głowie i obdziera ze skóry.
  3. Trzeba zaakceptować siebie i przestać krytykować, należy stwierdzić jestem jaki jestem oraz jest jak jest. Od teraz będę coraz lepszym człowiekiem dla siebie i dla innych. Możesz sobie zaadoptować powiedzenie biblijne: “Będę postępował tak z innymi, jakbym chciał aby inni postępowali ze mną”.
  4. Uświadom sobie co masz i w jakim miejscu swojego życia jesteś.
  5. Czego chcesz, czyli wytworzyć wizje siebie, swojego życia, wizje zmian. Ważne by zastanowić się, co mam zrobić, aby czuć się szczęśliwym i spełnionym. Mieć moc i żyć w dostatku. Okazuje się. że trzeba podziałać w kliku sferach życia: zdrowie, kondycja fizyczna, partnerka, przyjaciele, rodzina, biznes, finanse, środowisko, rozwój osobisty. Chociaż tutaj przynajmniej na początku się nie zgodzę, gdyż wiele srok za ogon nie można pociągnąć, bo uciekną wszystkie. Wybrać jedną rzecz, najważniejszą i od niej zapoczątkować zmiany. Ustalić jeden cel i się go trzymać.
  6. Szukaj inspiracji i sposobów. Trzeba mieć świadomość, że wszystkiego na raz nie zmienisz. Niestety doba ma tylko 24 godziny. Zatem zacząć trzeba od tych najważniejszych rzeczy, ale póki nie spiszesz, czego chcesz to się nie dowiesz.

Wprowadzenie zmian i działanie na zasadzie metody Kaizen, czyli metody małych kroków. Każdego dnia systematycznie, codziennie, nawet jak nam się nie chce. Nie odpuszczę. Gdy odpuszczę, to tak jakbym odpuścił realizacji  swoich marzeń.

Podsumowanie

Każda zmiana wewnętrzna, pociąga zmianę tego co na zewnątrz. Twoja stara konstrukcja i stara tożsamośc musi umrzeć, aby odrodzić się na nowo.

Od tego dnia minęło prawie 3 lata. Patrząc z perspektywy czasu śmiać mi się chce z siebie. Oczywiście wtedy nie było mi do śmiechu. Dzisiaj bardzo się cieszę z tego doświadczenia. Było dużo bólu i cierpienia, to mnie zahartowało. Dużo się przez ten czas nauczyłem, ale też dużo zmarnowałem czasu na zdobywanie wiedzy, która nie działa, wiedzy która wprowadza w błąd. Dzisiaj znam koncepty, które pozwalają mi lepiej wybierać to czego mam się uczyć. Jeśli chcesz mogę się z Tobą tą wiedzą podzielić. Jeśli jesteś gotowy na przyjęcie tej wiedzy, to zapraszam do kontaktu.

Odbierz prezent i wejdź na nową drogę życia. >>>

 

Dodaj komentarz